Kompresuj PDF
Mniejszy plik, ten sam dokument
Pliki są przetwarzane na Twoim urządzeniu i nigdy nie trafiają na serwer.
Jak skompresować PDF
Dodaj dokumenty, wybierz, ile jakości obrazów zachować, i pobierz mniejsze wersje. Przy każdym pliku widać rozmiar przed i po kompresji, więc jeszcze przed pobraniem wiesz, czy wynik mieści się w limicie, który chcesz osiągnąć.
Wszystko dzieje się w Twojej przeglądarce. Po wczytaniu strony narzędzie działa nawet bez internetu — to najprostszy dowód na to, że żaden dokument nigdzie nie jest wysyłany.
Co naprawdę się zmniejsza
Prawie cały rozmiar dużego PDF-a zajmują obrazy: zeskanowane strony, zdjęcia wklejone do raportu, logo w wysokiej rozdzielczości powtórzone na każdej stronie. Kompresja zapisuje te obrazy od nowa w niższej jakości, a resztę dokumentu zostawia bez zmian.
Dlatego wynik zależy dużo bardziej od tego, co jest w pliku, niż od wybranego ustawienia:
- Zeskanowany dokument — umowa sfotografowana albo przepuszczona przez skaner — to w praktyce plik zdjęć i zwykle traci większość swojego rozmiaru.
- Raport ze zdjęciami albo wykresami wypada gdzieś pośrodku, zależnie od tego, ile ich jest i jak duże były na początku.
- Sam tekst prawie nie drgnie. Nie ma tam czego ściskać: tekst i tak zapisany jest oszczędnie, a żadne narzędzie działające w przeglądarce tego nie zmieni.
Jeśli Twój plik należy do tej ostatniej grupy, dowiesz się o tym wprost. Często lepszym rozwiązaniem jest wtedy podzielenie dokumentu i wysłanie tylko tych stron, które są naprawdę potrzebne — to narzędzie znajdziesz w odnośnikach poniżej.
Które ustawienie wybrać
Najniższe ustawienie jest przeznaczone do załączników e-mail i formularzy, gdzie dokument musi być po prostu czytelny na ekranie. Środkowe zachowuje więcej szczegółów na zdjęciach i jest rozsądnym wyborem dla dokumentu, który ktoś będzie jeszcze przeglądał. Najwyższe zachowuje najwięcej szczegółów w plikach przeznaczonych do druku, ale w zamian daje większy plik.
Jeśli pierwszy wynik jest za duży, wybierz niższe ustawienie, zamiast kompresować ten sam plik po raz drugi. Drugie przejście po już skompresowanym dokumencie zwykle nie zmniejsza rozmiaru, tylko go zwiększa.
Co zostaje, a co znika
Tekst pozostaje tekstem: można go zaznaczyć, wyszukać i odczytać czytnikiem ekranu. Rozmiar stron, orientacja i odnośniki przenoszą się bez zmian.
Metadane dokumentu — nazwisko autora, program, w którym powstał plik, data utworzenia — są usuwane. To niewielki zysk dla prywatności, ale warto o nim wiedzieć, zanim wyślesz plik dalej.
Dokumenty z podpisem elektronicznym są odrzucane, a nie po cichu psute, bo ponowny zapis pliku unieważnia złożony na nim podpis.
Żadne pliki nie są wysyłane
Dokumenty, które warto skompresować, to zwykle te same, które warto zachować dla siebie: umowy, wyniki badań, dokumenty podatkowe, skan dowodu do jakiegoś wniosku. Wysłanie takiego pliku na cudzy serwer po to, by zeszczuplał o kilka megabajtów, oznacza oddanie całej jego treści, a nie samego rozmiaru.
Tutaj nie ma serwera, który mógłby go odebrać. Kompresja odbywa się na Twoim urządzeniu, nigdzie nie powstaje kopia i nie ma czego później usuwać.
Dlaczego mój PDF prawie się nie zmniejszył?
Bo nie było w nim czego kompresować. Kompresja działa na obrazach zawartych w dokumencie, a plik zapisany z Worda czy Google Docs to głównie tekst, który już zajmuje niewiele miejsca. W takiej sytuacji narzędzie mówi o tym wprost, zamiast oddawać plik mniejszy o 2% i nazywać to sukcesem.
Czy tekst nadal będzie można zaznaczać i wyszukiwać?
Tak. Strony nie są zamieniane w obrazki. Tekst, odnośniki i struktura dokumentu pozostają bez zmian — od nowa zapisywane są tylko obrazy w środku.
Czy da się skompresować PDF chroniony hasłem?
Nie bezpośrednio. Najpierw odblokuj plik w programie, w którym zwykle go otwierasz, a potem skompresuj odblokowaną kopię. Narzędzie powie Ci, kiedy plik wymaga odblokowania.
A dokument z podpisem elektronicznym?
Taki plik jest odrzucany, a nie przetwarzany. Kompresja zapisuje plik od nowa, więc podpis przestaje pasować do bajtów, na podstawie których powstał. Lepiej dostać jasny komunikat niż umowę z nieważnym podpisem.